Czasem chodzi za mną chęć zrobienia czegoś w określonych kolorach. Tym razem była to czerń z szarością. Szczególnie, że co chwilę spoglądałam na leżące na wierzchu papiery zaprojektowane przez Owieczkę. Przełamałam je dużym białym kwiatem z porozcinanych na połówki i pojedyncze płatki kwiatków.
środa, 21 września 2011
sobota, 17 września 2011
Ha, odnalazłam!
Odnalazłam się w końcu w po wakacyjnym zgiełku. Jeszcze tylko muszę znaleźć miejsce na efekty wakacyjnych przygód z nitką i igłą, poukładać słoiki w piwnicy i będzie można uznać, że czas wakacji mam już za sobą.
Odnalazłam także pewną karteczkę. Właściwie to odnalazła ją Yvetka. Soczystą, energetyczną i z przymrużeniem oka. Powstała jeszcze w czerwcu, na konkurs Scrappasji. Pakując się szybko w Warszawie schowałam ją nie do swojej torby i tak przeleżała całe lato w pudełku u Ewci. A ja prawie ze smutku włosy rwałam, że ją zgubiłam. Tak bardzo ją polubiłam siedząc nad nią.
Odnalazłam także pewną karteczkę. Właściwie to odnalazła ją Yvetka. Soczystą, energetyczną i z przymrużeniem oka. Powstała jeszcze w czerwcu, na konkurs Scrappasji. Pakując się szybko w Warszawie schowałam ją nie do swojej torby i tak przeleżała całe lato w pudełku u Ewci. A ja prawie ze smutku włosy rwałam, że ją zgubiłam. Tak bardzo ją polubiłam siedząc nad nią.
poniedziałek, 18 lipca 2011
Baletowy notesik
Zlot zmobilizował mnie do skończenia pewnego notesu. Małego, dla pewnej przemiłej osoby. Jako, że mam słabość do ozdób, notes nie nadaje się do noszenia w torebce, jest notesem "domowym".
Notesik z założenia miał być delikatny i romantyczny. Dlatego znalazły się na nim ćwieki z perłami i zwykłe ćwieki, które zostały ozdobione dodatkowo perlen penem. Po szczegóły zapraszam tu.
Notesik z założenia miał być delikatny i romantyczny. Dlatego znalazły się na nim ćwieki z perłami i zwykłe ćwieki, które zostały ozdobione dodatkowo perlen penem. Po szczegóły zapraszam tu.
sobota, 9 lipca 2011
Domek na nóżce
Domek na nóżce pojawił się w moim domu dwa lata temu. Kupiłam go podczas wspaniałego tygodnia w W. Stał sobie bidulek ponieważ nie mogłam się zdecydować jak go ozdobić. Wiosną tego roku postanowiłam, że zostanie ubrany w papiery Tildy. Impulsem do zrobienia go, w końcu, był konkurs Crafthouse na pracę z motywem domku, ogłoszony z okazji Zlotu. Zdobył 3 miejsce :)
Jest słodki, bardzo. Mam nadzieję, że nie aż mdły ;)
Jest słodki, bardzo. Mam nadzieję, że nie aż mdły ;)
wtorek, 5 lipca 2011
Skrzydlaty tag
Drugie obiecane Vici, które właśnie do mnie wróciło.
Jest nim skrzydlaty tag, który przygotowałam na konkurs ogłoszony przez scrapki.pl. Tak jest rozkładany, ozdobiony w środku. Ale środek pokażę innym razem - skoro tag do mnie wrócił w środku znajdzie się zdjęcie i wówczas zaprezentuję całość ;)
Jest nim skrzydlaty tag, który przygotowałam na konkurs ogłoszony przez scrapki.pl. Tak jest rozkładany, ozdobiony w środku. Ale środek pokażę innym razem - skoro tag do mnie wrócił w środku znajdzie się zdjęcie i wówczas zaprezentuję całość ;)
piątek, 24 czerwca 2011
Veni, vidi a nawet vici
Ja jak zwykle, w swoim tempie piszę o zlocie. Ważne, że w ogóle ;)
Gdy tak się zastanowię, to Vidi było tak niesamowite, że nie ma nawet co pisać o veni, mimo, że dzięki obsadzie auta było świetnie i śmiesznie.
Vidi pełne było pisków i ścisków. Ze starymi znajomymi - których aż trudno wymieniać, tyle dobrych duszyczek człowiek poznał przez 4 lata zlotów. Z nowymi znajomymi - z Arte, tak niedawno odkrytą dziewczyną, z którą można konie kraść. Z Zielonooką Beatką, którą w końcu mogłam pomacać na żywo :) Z Immacolą, która za mało oblukana w Łodzi, została teraz mocno wykorzystana w celu wspólnego spędzania czasu. Z Anuszką, dziewczyną, którą skądś znałam a teraz już wiem skąd znam tego roześmianego chochlika :) Z Ayeedą, która okazała się cudowna. Z moją ulubioną pisarką Czekoczyną. I z wszystkimi, których rozpoznałam widząc pierwszy raz na oczy i zamieniłam parę słów. Ciężko nie odnotować mi spotkania z moją "złą kobietą" ;)
W szale i upale zdjęć nie zrobiłam.
Przytrafiło mi się także vici. Pierwsze w konkursie UHK gallery na kartkę.
Kolejne vici w następnym poście ;)
Gdy tak się zastanowię, to Vidi było tak niesamowite, że nie ma nawet co pisać o veni, mimo, że dzięki obsadzie auta było świetnie i śmiesznie.
Vidi pełne było pisków i ścisków. Ze starymi znajomymi - których aż trudno wymieniać, tyle dobrych duszyczek człowiek poznał przez 4 lata zlotów. Z nowymi znajomymi - z Arte, tak niedawno odkrytą dziewczyną, z którą można konie kraść. Z Zielonooką Beatką, którą w końcu mogłam pomacać na żywo :) Z Immacolą, która za mało oblukana w Łodzi, została teraz mocno wykorzystana w celu wspólnego spędzania czasu. Z Anuszką, dziewczyną, którą skądś znałam a teraz już wiem skąd znam tego roześmianego chochlika :) Z Ayeedą, która okazała się cudowna. Z moją ulubioną pisarką Czekoczyną. I z wszystkimi, których rozpoznałam widząc pierwszy raz na oczy i zamieniłam parę słów. Ciężko nie odnotować mi spotkania z moją "złą kobietą" ;)
W szale i upale zdjęć nie zrobiłam.
Przytrafiło mi się także vici. Pierwsze w konkursie UHK gallery na kartkę.
![]() |
| fot. UHK |
Kolejne vici w następnym poście ;)
poniedziałek, 6 czerwca 2011
Szycie jest piękne!
Rok temu pewna bliska mi osóbka przekonała się, że szycie trudne nie jest. I wpadła w nie po uszy. Prawie pół pokoju przeznaczyła na kącik krawiecki. Guzikowo-krawieckie wyzwanie w Craftmani podsunęło mi pomysł na wykonanie dla niej zawieszki tagowej do niego :)
Duże guziki stanowią dla mnie wyzwanie, przyznaję się bez bicia. Owocem zmagań się z nimi jest wykorzystanie ich jako elementów kompozycji kwiatowej :)
Duże guziki stanowią dla mnie wyzwanie, przyznaję się bez bicia. Owocem zmagań się z nimi jest wykorzystanie ich jako elementów kompozycji kwiatowej :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



