wtorek, 16 lutego 2010

Spóźniona walentynka

Moje plany codziennego, wielogodzinnego dłubania spełzły na niczym z powodu choroby. Całe dnie niemalże spędzałam w ciepłym łóżeczku oglądając śnieg za oknem. I czekając na listonosza z coraz nowszymi paczkami.
W jednej były papiery projektu Zussski. W drugiej cudowny zestaw dziurkaczy MS. Zamknęłam oczy i wzięłam do ręki nożyczki. Oto pierwszy efekt.


piątek, 29 stycznia 2010

Z pod śniegu donoszę, że...

Cały czas obiecuję sobie powrót do czynnego scrapowania i blogowania. Czas mi na to ciągle nie pozwalał. Ale może to nie czas tylko ciągle kulejąca u mnie organizacja czasu. Teraz już naprawdę zapowiada się ona lepiej a i czasu troszkę więcej mieć będę. Może tym razem się uda.
Teoretycznie już powinnam być na luzie z czasem ale jeszcze parę dni na pełnych obrotach mi pozostało. Nie mogłam się jednak powstrzymać przed zrobieniem czegoś od tak po prostu. Tym bardziej, że nasz miły listonosz przyniósł mi wyczekaną paczkę z cudną zawartością. Zawartość to pierwsza kolekcja papierów marki Latarnia morska, które można kupić w scrap.com.pl. Cudne są!
W związku z tym w nocy zamiast spać wydłubałam pierwszą kartkę z nich :)

poniedziałek, 7 grudnia 2009

Wrrrr....

Kiedy nie mam na nie czasu działa pięknie. Kiedy mam minutkę i je potrzebuję - padło. Forum. Dziewczyny, które czekają na przesyłki ode mnie, jeśli to czytacie przypadkiem napiszcie na maila do mnie proszę.

środa, 18 listopada 2009

listopad

Listopad. Niby wiem, że już nastał dawno temu ale czuję się zaskoczona. Może dlatego, że nie wiem kiedy czas mi upłynął. Wydaje mi się, że pędzi jak szalony. To co działo się we wrześniu, w mojej głowie jest wspomnieniem z wczoraj. Tak jak te karteczki z września. Jeszcze dzisiaj czuję zapach września z chwili, w której rozpakowywałam paczkę z nowymi stempelkami.

Pokazuję je dopiero teraz ponieważ jako tako doszłam do ładu z ich zdjęciami. Wybredna jestem w ich kwestii a ostatnio nie mam szczęścia do światła. Wszystko wychodzi nie tak jak powinno. Program graficzny nie może sobie z tym poradzić. A może to niedostatki mojej wiedzy o programach się odzywają.







Jak tylko uporam się z innymi fotkami pokażę to i owo :)

poniedziałek, 14 września 2009

Czas szybko mija...

Widać to szczególnie po rocznicach ślubu, które obchodzą najbliżsi. Pamiętam pewne wesele jak by było wczoraj. A to już okrągłe 10 lat. Kartka rocznicowa musiała być w takiej sytuacji okrągła. I z serduszkiem koniecznie :)

piątek, 4 września 2009

Kiedy nocą...

Już byłam w sypialni, już witałam się z poduszką kiedy mnie dopadła. Nieodparta chęć zrobienia czegoś. Nie dała się przegonić. Musiałam coś zrobić. Biorąc pod uwagę, że chodzę spać naprawdę późno i jestem wtedy naprawdę padnięta, postanowiłam, że musi to być coś prostego. Takiego raz dwa. Tak wygląda efekt moich nocnych napaści weny, kiedy zamiast spać, półprzytomna, w koszuli nocnej robię kartki.





piątek, 28 sierpnia 2009

Uzależnienie?

Kiedy coś ostatnio robię nie mogę opędzić się od wycinanek. Muszą leżeć koło mnie i muszę chociaż listków użyć. Czy to już jest uzależnienie?



Uzależniona na pewno jestem od fotografowania kwiatków z bliska :D