środa, 18 listopada 2009

listopad

Listopad. Niby wiem, że już nastał dawno temu ale czuję się zaskoczona. Może dlatego, że nie wiem kiedy czas mi upłynął. Wydaje mi się, że pędzi jak szalony. To co działo się we wrześniu, w mojej głowie jest wspomnieniem z wczoraj. Tak jak te karteczki z września. Jeszcze dzisiaj czuję zapach września z chwili, w której rozpakowywałam paczkę z nowymi stempelkami.

Pokazuję je dopiero teraz ponieważ jako tako doszłam do ładu z ich zdjęciami. Wybredna jestem w ich kwestii a ostatnio nie mam szczęścia do światła. Wszystko wychodzi nie tak jak powinno. Program graficzny nie może sobie z tym poradzić. A może to niedostatki mojej wiedzy o programach się odzywają.







Jak tylko uporam się z innymi fotkami pokażę to i owo :)

poniedziałek, 14 września 2009

Czas szybko mija...

Widać to szczególnie po rocznicach ślubu, które obchodzą najbliżsi. Pamiętam pewne wesele jak by było wczoraj. A to już okrągłe 10 lat. Kartka rocznicowa musiała być w takiej sytuacji okrągła. I z serduszkiem koniecznie :)

piątek, 4 września 2009

Kiedy nocą...

Już byłam w sypialni, już witałam się z poduszką kiedy mnie dopadła. Nieodparta chęć zrobienia czegoś. Nie dała się przegonić. Musiałam coś zrobić. Biorąc pod uwagę, że chodzę spać naprawdę późno i jestem wtedy naprawdę padnięta, postanowiłam, że musi to być coś prostego. Takiego raz dwa. Tak wygląda efekt moich nocnych napaści weny, kiedy zamiast spać, półprzytomna, w koszuli nocnej robię kartki.





piątek, 28 sierpnia 2009

Uzależnienie?

Kiedy coś ostatnio robię nie mogę opędzić się od wycinanek. Muszą leżeć koło mnie i muszę chociaż listków użyć. Czy to już jest uzależnienie?



Uzależniona na pewno jestem od fotografowania kwiatków z bliska :D


czwartek, 20 sierpnia 2009

Rozgrzewam się

Ciągnie mnie do robienia kartek. To robię. Jako rozgrzewkę po długim niescrapowaniu ;)


Patrząc na zdjęcie pierwszej kartki coraz mocniej marzę o nowym, porządnym aparacie.

piątek, 14 sierpnia 2009

Arinki, Arinki ja wszystkie was dziewczynki...

Z pół roku temu powiedziałam, że padłabym ze szczęścia, gdyby ktoś wypuścił stemple z Arinkami. I padłam. Arin i Żabcia już o tym wiedzą :)
Jadąc na wakacje zabrałam ze sobą Arinki, papier i farby aby umilały mi czas jeśli zawiedzie pogoda bądź będę zmęczona słońcem. Oto mała próbka efektów :)



Po powrocie do domu czekała Mnie kolejna niespodzianka związana z dziewczynami. Candy na blogu ich sklepiku. Zajrzyjcie po szczegóły na bloga a do sklepiku nacieszyć oczy i odchudzić portfele ;)

A do domu wróciłam już na dobre, wypoczęta, zwarta i gotowa do pracy :)

poniedziałek, 22 czerwca 2009

Panienka

Wyczekana i wymarzona dziewczynka zaraz po przyjeździe do mnie nie mogła opędzić się od mojego zainteresowania. Nie mogłam w związku z tym nie uczynić jej główną bohaterką kartki, którą robiłam na zlotowy konkurs karteczkowy.

Ubrałam ją w sukienkę w grochy 3d. Ją samą, też zrobiłam 3d. A co!!